Ciało eteryczne jest jednym z czterech „niematerialnych” (piszę w cudzysłowie, gdyż materia jest różnie pojmowana – w tym zdaniu ma ona znaczenie naukowo przyjęte) ciał człowieka. Poza nim wyróżniamy ciała: astralne, mentalne i przyczynowe. Ciało eteryczne ma barwę szarofioletową lub szaroniebieską o bladym odcieniu, słabo świecącą, o grubej lub subtelnej strukturze w zależności od rodzaju ciała stałego. Jego kształt zazwyczaj przyjmuje kształt ciała fizycznego, gdyż każda cząstka ciała fizycznego jest przyobleczona warstewką materii eterycznej, która wystaje poza powierzchnię fizyczną na odległość około trzech centymetrów. Nie należy tej warstwy mylić z aurą eteryczną, która wystaje na odległość kilkunastu centymetrów. Pamiętajmy, że każda czynność przeprowadzona na ciele fizycznym odzwierciedla się na ciele eterycznym, więc osoba dbająca o swoją powłokę fizyczną niejako oczyszcza jej odpowiednik eteryczny.
Ciało eteryczne sprawuje kilka funkcji, ale najważniejsze z nich to:
Trzeba też zaznaczyć, że sobowtór eteryczny (określenie zamiennie używane wraz z ciałem eterycznym) nie może funkcjonować bez ciała fizycznego, gdyż jest jedną z jego części składowych.
A więc może na początek omówię krótko pierwszą z funkcji ciała eterycznego. Wchłanianie prany (to określenie używane jest w okultyzmie – samo słowo może być zamiennie stosowane z maną, reiki itp. w zależności od wyznawanej filozofii) następuję przez ośrodki siły w w/w ciele, które powszechnie nazywa się czakrami. Prana jest przenoszona przez (kosmicznie nazwane) hyper-meta-proto-elementy, które powstają, gdy promień słońca będący nosicielem trzech rodzajów siły (fohatu – energii fizycznej mogącej zamienić się na energię cieplną, elektryczną bądź inną wykorzystywaną przez naukę, kundalini – ognia wężowego i prany) uderzy w fizyczny atom permanentny (najmniejszą cząstkę materii fizycznej), a ten pod wpływem naładowania praną przyciąga do siebie sześć innych atomów. Wielu z nas pewnie widziało te kuleczki siły życiowej (łatwiejsza nazwa tych elementów) – wyglądają one jak małe i szybko poruszające się świetliste kropeczki. Najłatwiej je ujrzeć w świetlisty dzień na tle nieba.
Myślę, że bardzo wiele mógłbym w tym miejscu napisać o czakrach, gdyż to one są odpowiedzialne za dalsze rozprowadzanie prany po ciele, ale że jest to temat nieco obszerny, to może pokuszę się o rozwinięcie go w kolejnym artykule. Tymczasem nasze kuleczki po przejściu przez ciało eteryczne i oddaniu energii wypływają z niego już jako pojedyncze atomy rozpoczynając swój obieg od początku. Kolor wydalanych kuleczek jak i atomów zależny jest od ilości prany jaka jeszcze w nich pozostała jak i od miejsca, w którym zostały wydalone. Przez pory skóry i wraz z oddychaniem zostają wydalone różowe cząsteczki – te, które jeszcze zawierają pranę, ale nie są już ciału potrzebne; jak i biało-niebieskie, czyli te, których prana została już przyswojona. W różnych innych miejscach ciała w zależności od miejsca usytuowania konkretnej czakry wydalane są kuleczki o innych barwach, i tak przez wierzchołek głowy ulatują kuleczki ciemnoniebieskiego i fioletowego promienia; w okolicy gardła pozbywamy się niebieskich atomów, przez niższe natomiast organy wydalania usuwamy cząsteczki o kolorach zielonym i czerwono-pomarańczowe. Wydaliny te tworzą tak zwaną aurę eteryczną.
Przy omawianiu tej siły ważne jest, aby wspomnieć o kundalini. Jest to siła przepływająca przez ośrodki eteryczne oraz ożywiająca je, tak by mogły one przekazywać do mózgu fizycznego doświadczenia nabyte w ciele astralnym. Nie zaleca się jej pobudzać, nie mając większego doświadczenia w sprawach okultystycznych, gdyż pobudzenie tej energii uintensywnia wszystko w naturze człowieka, ale łatwiej zasila złe cechy niż dobre. Powiązanie między czakrami ciała eterycznego i ciała astralnego jest bardzo ścisłe. Pomiędzy tymi dwoma ośrodkami istnieje zasłona lub powłoka z warstwy pojedynczych atomów fizycznych ściśle ze sobą splecionych, ścieśnionych i nasyconych specjalną odmianą prany. Siatka ta służy przede wszystkim jako ochrona przed siłami kierowanymi od bytów astralnych. Świadomość płynąca z ciała astralnego zostaje w chwili przebudzenia ze snu zatrzymana na tej powłoce, a każda próba przypomnienia sobie czegoś przynosi wręcz odwrotny skutek, gdyż wywołujemy tym samym silne wibracje w mózgu fizycznym tłumiąc delikatne wibracje ciała astralnego. Uszkodzenie powłoki może nastąpić z różnych przyczyn: każdy gwałtowny wstrząs uczuciowy, każde uczucie o złym charakterze, wywołujące w ciele astralnym rodzaj eksplozji, może spowodować uszkodzenie tej delikatnej powłoki i przyprawić człowieka o obłęd. Nagły przestrach lub atak wściekłości może zakończyć się w ten sposób. Używki, takie jak: alkohol, narkotyki, tytoń również uszkadzają siateczkę i to w wielkim stopniu. Kawa i herbata również mają w sobie substancje, które przenikają do stanu astralnego a wracając z powrotem uszkadzają tę istotną powłokę, jednak jest ich tak mało, że dopiero po dłuższym czasie zauważamy ich działanie. Te toksyny mogą niszczyć powłokę w dwojaki sposób w zależności od osobnika i proporcji składników w jego ciałach:
W normalnych warunkach człowiek nie potrafi posługiwać się materią eteryczną, astralną i atomową, więc nie ma on możliwości komunikowania się ze swoim ciałem astralnym. Jednak w miarę oczyszczania swoich ciał zaczyna operować materią atomową i nabywa zdolność przenoszenia swojej świadomości z jednego atomowego stanu na drugi, np. z fizycznego na astralny i odwrotnie.
Znając już pewne cechy ciała eterycznego możemy przejść do jego powstania, jak i zarówno jego śmierci. Według zasad okultyzmu ciało eteryczne zostaje zbudowane zawczasu dla schodzącego na ziemię ego przez odpowiedniego elementala, który jest wspólnym myślokształtem czterech Dewaradżów, z których każdy rządzi jednym z czterech eterycznych stanów materii fizycznej. Podstawowym zadaniem tego elementala jest zbudowanie eterycznej formy, w którą następnie zostaną wbudowane cząsteczki fizyczne, przy czym formy i barwy elementala zależą od poszczególnego przypadku. Przedstawia on najpierw dokładnie kształt i wielkość niemowlęcego ciała, które ma zbudować. Gdy płód będzie gotów do fizycznego narodzenia, wtedy elemental nabywa kolejne zadanie do spełnienia, tzn. zaczyna planować kształt, wielkość i cechy ciała dziecka w jego pierwszych latach życia. Gdy zadanie to zostanie spełnione, wyczerpuję się siła skupiająca cząsteczki elementala i ulega on rozpadowi. Po jego zniknięciu dalszy rozwój ciała dziecka następuje pod kontrolą ego. Materia eteryczna potrzebna do zbudowania ciała dziecka brana jest z ciała matki, stąd ważna jest czystość przez nią zachowywana w okresie ciąży. Jeśli elemental nie ma na celu nadanie dziecku jakiejś określonej cechy, np. wyjątkowej urody lub szpetoty, wtedy główną rolę w tej dziedzinie odegrają myśli matki i otaczające ją myślokształty.
W chwili zgonu ciało eteryczne na dobre wycofuje się z ciała fizycznego; można wtedy zauważyć fioletową mgiełkę, która stopniowo gęstnieje, aż utworzy dokładny odpowiednik umierającej osoby. Zazwyczaj ciało eteryczne jest z ciałem fizycznym połączone świetlistą nicią, lecz w chwili śmierci nić ta zostaje zerwana. Potem następuje długa i skomplikowana droga buddycznej siatki życia, która wraz z praną skupia się wokoło atomu permanentnego i w efekcie „ląduje” w ciele przyczynowym czekając do kolejnej reinkarnacji. Odejście ciała eterycznego od fizycznego burzy integralną jedność ciała fizycznego, przez co następuje jego rozpad. Ciało eteryczne z początku nie oddala się od rozkładającego się ciała fizycznego, lecz unosi się nad nim w postaci widma – mało świadomego i niemego. Jeżeli nie niepokoją go objawy rozpaczy lub gwałtowne uczucia krewnych, zostaje pogrążone w stanie spokoju zbliżonego do snu. W tym to czasie wycofywania się ciała eterycznego, jak również bezpośrednio potem, całe życie człowieka przesuwa się szybko przed wzrokiem ego. Uświadamia sobie jego myśl przewodnią, wyznaczającą sferę, w której spędzi główną część swojego pośmiertnego życia. Niektórzy ludzie pozbywają się powłoki eterycznej po kilku chwilach, innym zajmuje to tygodnie. Jednakże przeważnie nie trwa to dłużej niż kilka chwil. W miarę upływu czasu wyższe składniki człowieka stopniowo oddzielają się od ciała eterycznego, które z kolei staje się eterycznym trupem, pozostającym w pobliżu zwłok fizycznych i rozpadającym się równocześnie z nimi.
Ostatnią kwestią jaką poruszę będą zdolności eteryczne, które są bardzo ciekawą sprawą. Są one z grubsza powiedziawszy przedłużeniem zmysłów fizycznych. Pierwsza taką zdolnością jest jasnowidzenie. Niższa forma tego zjawiska występuje w plemionach prymitywnych Afrykańczyków. Na wyższym etapie wtajemniczenia zdolność to przejawia się jako zjawisko kompletnie podległe woli człowieka i polega na ogólnym odczuwaniu jakby całym ciałem. Ja to porównuję do „szóstego zmysłu” – intuicji, gdy grozi jakieś niebezpieczeństwo. Inną zdolnością jest wzrok eteryczny. Pełne i kontrolowane posiadanie takiego wzroku prowadzi do możliwości widzenia poprzez materię fizyczna, np. mur z cegieł wydaje się być mgiełką, można dokładnie opisać zawartość pudełka lub odczytać zapieczętowany list; po zdobyciu pewnej wprawy jest możliwe odnalezienie potrzebnego akapitu w zamkniętej książce. Jak sami widzicie, bardzo to użyteczne. Za jego pomocą jest możliwe powiększanie obrazu widzianego przedmiotu polegające na przeniesieniu wrażenia eterycznego z siatkówki bezpośrednio do mózgu eterycznego i skupieniu się na określonej ilości atomów eterycznych. Można go użyć do oceny ciał eterycznych. Pozwala on też widzieć inne istoty posiadające ciało eteryczne – liczne niższego rzędu duchy przyrody i nimfy. Ponadto możemy nim postrzegać kilka nowych barw zupełnie odmiennych od widocznych okiem fizycznym i nie dających się z tego powodu opisać słowami. Można również operować materią eteryczną w taki sposób, że zamienia się ja w bardziej subtelny odpowiednik – np. w astralną – i w ten sposób wydzielić wielkie ilości energii skupionej tam pod postacią en. potencjalnej. Podobnie jak wydziela się ciepło przy zamarzaniu wody. Odwrotny proces pozwala zamienić materię eteryczną w gęstszą i w ten sposób spowodować materializację. Stwarza to ogromne możliwości, jak na przykład można przedmiot zmienić w jego eteryczny odpowiednik i w ten sposób przemieścić przez jakąś fizyczną zaporę (np. mur) i tam z powrotem zmaterializować. Jest to o tyle prostsze od samej materializacji, że materia eteryczna wolno się odkształca, więc nie trzeba tak wiele uwagi poświęcać wizualizacji. Ogromne zasoby tej materii nieustannie obiegają Ziemię w tak zwanych „prądach eterycznych”. Zachowują się one jak fale morskie opływające wybrzeże. Jedna z odmian telepatii także należy do zdolności eterycznych. Można przejawić ją w dwojaki sposób:
Nie należy zapominać, że organem najbardziej związanym z przekazywaniem myśli jest szyszynka.
Okultystom znany jest proces pozwalający wyginać promienie światła, tak iż po okrążeniu jakiegoś przedmiotu mogą biec dalej w pierwotnym kierunku. Wskutek tego przedmiot, okrążany przez promienie światła, może stać się niewidzialny dla zwykłego wzroku. Można sądzić, że to zjawisko jest rezultatem umiejętności manipulowania szczególną formą materii eterycznej, która jest ośrodkiem przesyłania światła.
Mam nadzieję, że ten „krótki” wykład odpowiedział na choć waszych kilka pytań związanych z ciałem eterycznym.
Na podstawie książki A. E. Powella pt. „Ciało eteryczne”.
Artykuł ten pochodzi z 6 numeru magazynu internetowego "Przebudzenie"
Dodano: 2 marca 2008, 15:25
Ilość wyświetleń: 7830
Średnia ocena: 5/5 (1 głosów)
Kategoria: budowa człowieka